Władysław Frasyniuk zatrzymany przez policję. Po blisko 2,5 godzinach został zwolniony

14 Февраль 11:04   30 wiev


Władysław Frasyniuk zatrzymany przez policję. Po blisko 2,5 godzinach został zwolniony

Powodem zatrzymania miało być uciążliwe i nagminne nie stawianie się w prokuraturze na przesłuchanie. Frasyniuka miało wyprowadzić z domu we Wrocławiu czterech policjantów. Został skuty kajdankami i jak wynika z relacji żony miał zostać przewieziony do Warszawy.

O zatrzymaniu poinformowała na Twitterze żona Władysława Frasyniuka. „06.10 policja w kajdanach wyprowadziła Władka. Niech żyje dobra zmiana!” - napisała.


Zatrzymanie miało związek z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Jak informowała policja, zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz uczestników obchodów przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestantów - których usunęli policjanci - był m.in. Frasyniuk. Na początku lipca ubiegłego rok usłyszał on zarzut „przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia”.

Wcześniej Frasyniuk dwukrotnie nie stawił się w warszawskiej prokuraturze – 12 stycznia i 1 lutego. Jak tłumaczył b. opozycjonista nie stawił się na przesłuchaniu, ponieważ w Polsce przestało istnieć państwo prawa, a władza postawiła się ponad prawem. Wezwanie określał mianem "represji politycznej".

– Jest to dla mnie i mojego syna nowe, bardzo przykre doświadczenie. Nikt się nie spodziewał, że doczekamy czasów w XXI wieku, że będą Frasyniuka wyprowadzać w kajdanach. Nie odpowiedziano mi na pytanie, gdzie męża wiozą. Podobno do Warszawy – mówiła na antenie TVN24 Małgorzata Dobrzańska-Frasyniuk. Przyznała jednak, że zatrzymanie męża nie było zaskoczeniem, choć wszystko odbyło się bardzo szybko.

Zatrzymaniu towarzyszyła kamera. Nagranie pojawiło się w sieci.

Władysław #Frasyniuk w kajdankach - smutny symbol reżimu Kaczyńskiego. pic.twitter.com/cwuc8zKTlH— Ryszard Petru (@RyszardPetru) 14 February 2018

Żona Frasyniuka była w stałym kontakcie z obrońcą męża - Piotrem Schrammem. Ten w rozmowie z TVN24 stwierdził, że czeka na informacje, gdzie przewieziony został Frasyniuk.

- Walczył o wolną Polskę, siedział przez to w więzieniu. Zwykł mawiać, że w trakcie jego życia na procesy polityczne był doprowadzany, więc z tej perspektywy nie jest to dla niego zaskoczeniem, bo nie raz był już przez system, który nie był nakierowany na wolność jednostki, na honorowanie praw obywatelskich, przez taki system był gnębiony - powiedział Schramm. Dodał, że w środę wypadają walentynki, które będą przebiegały pod hasłem "Kochamy cię, Władysław". Stwierdził, że jako obrońca powinien być obecny w trakcie przesłuchania, a osoba zatrzymana ma prawo natychmiast skontaktować się ze swoim obrońcą. - Prokuratura nie powinna prowadzić dalszych czynności - powiedział.

Zdaniem Rafała Trzaskowskiego z PO, który był gościem programu "Jeden na jeden" w TVN24 zatrzymanie b. opozycjonisty to "nie pokaz sił, ale słabości obecnej władzy". - Silna władza nie powinna dać się prowokować, ale minister Ziobro jest słaby - stwierdził.

- Każdy jest równy wobec prawa. Nikt nie ma nadzwyczajnego immunitetu. (...) Jeśli ktoś łamie prawo, powinien ponosić konsekwencje - powiedział Karczewski w radiowych Sygnałach Dnia, pytany o tę sprawę. Dodał, że prawa powinny przestrzegać zwłaszcza osoby "z tak wspaniałą kartą historii, jaką ma Władysław Frasyniuk". Marszałek Senatu zaznaczył też, że Frasyniuk nie stawiał się na wcześniejsze wezwania prokuratury. - To jest normalne, że w takiej sytuacji został zatrzymany - powiedział.

Sprawę skomentował także Michał Wójcik. - Jeżeli ktoś utrudnia przeprowadzenie czynności, nie chce stawić się przed prokuratorem – o ile pamiętam z mediów, pan Frasyniuk zapowiadał, że nie stawi się, że będzie utrudniał te czynności – to jest przepis, który umożliwia takie doprowadzenie, zatrzymanie" - powiedział wiceminister sprawiedliwości w Polsat News.

Zatrzymanie odbiło się głośnym echem w mediach społecznościowych.

Jeden co 13 grudnia spał do południa wywarł dziś o świcie zemstę na tym, którego wzięto wtedy w nocy. Bo bez jego wiedzy i akceptacji tego wejscia o szóstej z kajdankami w rękach, by nie było.— Waldemar Kuczyński (@PanWaldemar) 14 February 2018

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przesłuchał Władysława Frasyniuka i postawił mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej 2 policjantów na służbie. Przesłuchanie trwało 10 minut, potem Frasyniuk został zwolniony do domu.



Najnowsze wiadomości
TOP