Rydzyk wbrew PiS wystawi własną listę do PE? "Celem numer jeden dla ojca dyrektora jest miejsce dla Jana Szyszki"

10 Июль 16:46   21 wiev


Rydzyk wbrew PiS wystawi własną listę do PE? "Celem numer jeden dla ojca dyrektora jest miejsce dla Jana Szyszki"

Ponoć największą kością niezgody jest województwo lubelskie, gdzie ojciec Tadeusz Rydzyk od lat ma swojego faworyta, Mirosława Piotrowskiego. PiS jednak już nie chce Piotrowskiego na listach, bowiem wystawiała go dwukrotnie i za każdym razem po zdobyciu mandatu europoseł rozstawał się z delegacją partii rządzącej w PE.

– Ojciec dyrektor jest rozgoryczony, że Jarosław Gowin i jego środowisko dostali od PiS więcej, a nie napędzili tylu głosów obozowi Zjednoczonej Prawicy co środowiska Radia Maryja i TV Trwam. Dlatego będzie nalegał, żeby Piotrowski znalazł się na listach PiS – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" osoba z otoczenia Tadeusza Rydzyka. – Dyrektor przedstawi sześć, siedem osób, na których mu zależy. I będzie czekał na reakcję PiS, czy dadzą im na listach miejsca biorące. Jeśli nie, jest przygotowany, by stworzyć swoją listę - dodaje informator.


Za kulisami PiS słychać jednak, że Rydzyk blefuje. Nieoficjalnie mówi się, że partia z okręgu lubelskiego wystawi wicemarszałek Sejmu Beatę Mazurek lub politologa Waldemara Parucha, który pięć lat temu przegrał z Piotrowskim, mimo że startował wówczas z pierwszego miejsca.

– Plotki o tym, że Toruń mógłby wystawić własną listę, są nam znane, ale to wyłącznie próba wywierania nacisku – mówi "Wyborczej" polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. – Mogę się założyć, że żadnej odrębnej listy nie będzie. A już na pewno nie przy nowej ordynacji - zauważa.

To racjonalny argument, bo przecież PiS nowelizuje kodeks wyborczy do Parlamentu Europejskiego. Nowe regulacje wzmocnią dwie największe partie i praktycznie wyeliminują mniejsze komitety wyborcze z podziału mandatów, zatem lista Rydzyka byłaby najprawdopodobniej z góry skazana na porażkę.

– Start w wyborach do Parlamentu Europejskiego zawsze można potraktować jako policzenie przed wyborami krajowymi, sprawdzenie, czy lista narodowa miałaby w nich szansę – odpowiada na to "Wyborczej" polityk związany z Toruniem. Tyle tylko, że rządzący nie wierzą w ten scenariusz. – Każdy, kto znalazłby się na liście konkurencyjnej do naszej, może być pewny, że na zawsze zamknie sobie drogę powrotu do PiS – ucina Nowogrodzka.

Osoby z otoczenia Rydzyka mają już podobno nazwiska w każdym z 13 okręgów, tyle że nie chcą ich zdradzać, bo "to byłby polityczny pocałunek śmierci". – Teraz celem numer jeden dla ojca dyrektora jest miejsce dla Jana Szyszki. To on i Antoni Macierewicz dostali chyba najwięcej braw na niedzielnej pielgrzymce na Jasną Górę – mówi "Wyborczej" uczestnik spotkania.

Rzeczywiście - jak zauważa "Wyborcza" - odkąd PiS wrócił do władzy, do fundacji i spółek związanych z redemptorystą ministrowie przelali już kilkadziesiąt milionów złotych, a sporą kwotą z resortu zasilił Rydzyka właśnie Jan Szyszko, były minister środowiska i zwolennik geotermii.



Najnowsze wiadomości
TOP