Sasin: Mamy ambicję, żeby pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął jesienią

12 Март 22:31   108 wiev


Sasin: Mamy ambicję, żeby pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął jesienią

Mamy ambicję, żeby pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął jesienią; marzy nam się 11 listopada - oświadczył w poniedziałek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin i członek społecznego komitetu ds. budowy pomników.

Zdjęcie Plac Pilsudskiego Dwodztwo Garnizonu Warszawa i miejsce gdzie ma stanac pomnik prezydenta Lecha Kaczynskiego /Adam Burakowski/REPORTER /Reporter


W poniedziałek wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał zgodę na lokalizację pomnika b. prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed budynkiem Garnizonu Warszawa, naprzeciwko placu Piłsudskiego. Jak wyjaśniła PAP rzeczniczka wojewody Ewa Filipowicz, decyzja lokalizacyjna została wydana na wniosek Społecznego Komitetu Budowy Pomników śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010. Reklama

"Bardzo mnie ucieszyła ta decyzja wojewody, bo to pozwala planować już prace" - podkreślił w Polsat News szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Jak dodał, komitet "ma taką ambicję, żeby pomnik stanął jesienią".

"Marzy nam się, żeby to odsłonięcie nastąpiło w okolicach święta 100-lecia niepodległości, czyli 11 listopada; może 10 listopada" - zaznaczył Sasin.

Podkreślił, że odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego w takim dniu miałoby szczególnie znaczenie. "Bo Lech Kaczyński, oprócz tego, że zginął w tragicznej katastrofie w Smoleńsku, był jednym z twórców naszej polskiej niepodległości, tej współczesnej niepodległej Polski" - podkreślił minister.

W czerwcu 2017 r. wojewoda Sipiera złożył wniosek o przekazanie mu zarządzania nad placem Piłsudskiego, w celu organizowania na nim uroczystości, w tym uroczystości państwowych.

W październiku 2017 r. ówczesny minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk wydał decyzję o przekazaniu placu do dyspozycji wojewody. 31 stycznia Mazowiecki Urząd Wojewódzki poinformował, że przejął zarządzanie pl. Piłsudskiego - protokół przekazania został podpisany jednostronnie, bo na spotkaniu nie było przedstawiciela prezydent Warszawy. Ratusz zaznaczył, że sprawa nie jest zamknięta, bo nie ma podpisu reprezentanta miasta.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.



Najnowsze wiadomości
TOP