PiS chce zmienić ordynację wyborczą do PE

25 Июнь 11:32   108 wiev


PiS chce zmienić ordynację wyborczą do PE

Aktualna ordynacja wyborcza do PE jest zła; jeśli chcielibyśmy ją zmieniać, to nie ma co z tym czekać - ocenił w poniedziałek szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, odnosząc się do propozycji zmian w Kodeksie wyborczym przygotowanych przez PiS.

Zdjęcie Jacek Sasin /Stefan Maszewski /Reporter


Sasin pytany był w poniedziałek w radiowej Trójce o to, czy proponowane przez PiS zmiany w zasadach głosowania do Parlamentu Europejskiego będą wprowadzone w trybie pilnym. Reklama

"Wybory są za rok. To jest dużo i mało; i jeśli chcielibyśmy zmieniać ordynację, to pewnie nie ma co z tym czekać" - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dodał przy tym, że ostateczna decyzja o terminie procedowania proponowanej przez PiS nowelizacji należy do marszałka Sejmu i Konwentu Seniorów.

Jak ocenił Sasin, PiS chciałoby zmienić zasady głosowania w wyborach do PE, ponieważ "ta ordynacja, która dzisiaj funkcjonuje, jest ordynacją złą".

"Dzisiaj zdarza się tak, że są takie okręgi, które 'pożerają' mandaty z innych okręgów wyborczych. Siła głosu każdego głosującego jest różna, zależna właśnie od tego, w którym okręgu głosuje" - stwierdził Sasin.

"To jest bardzo niejasna ordynacja, pozostawiająca takie wrażenie, że niektóre regiony są bardzo mocno niereprezentowane" - ocenił.

Zgodnie z projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PiS każdy okręg wyborczy w wyborach do PE ma mieć przypisaną konkretną liczbę - co najmniej trzech - posłów wybieranych do europarlamentu.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego jest 13 okręgów - jeden okręg obejmuje obszar jednego lub więcej województw albo część województwa. Według obecnych przepisów głosowanie w wyborach do PE odbywa się według systemu proporcjonalnego, w którym głosy oddane na poszczególne listy przeliczane są na mandaty metodą d'Hondta w skali całego kraju. Dopiero po ustaleniu liczby mandatów przypadających poszczególnym komitetom rozdziela się je pomiędzy poszczególne listy kandydatów, zaś mandaty uzyskują kandydaci, którzy na danej liście otrzymali największą liczbę głosów.

PiS proponuje ponadto, aby ustalanie liczby posłów do PE wybieranych w poszczególnych okręgach wyborczych było dokonywane za każdym razem według jednolitej normy przedstawicielstwa, uzyskiwanej w wyniku podziału aktualnej liczby wyborców w kraju przez przyporządkowaną Polsce liczbę posłów do PE - w obecnej kadencji polskich eurodeputowanych jest 51.



Najnowsze wiadomości
TOP