Horror w szpitalu. Zginęła pielęgniarka

12 Ноябрь 17:04   20 wiev


Tragedia rozegrała się z 3 na 4 października w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie. Pielęgniarka towarzyszyła lekarzowi, który badał pacjentkę. Na chwilę wyszła do znajdującego się obok gabinetu zabiegowego. Wtedy doszło do wypadku. 43-latkę przygniotła szafa ze sprzętem medycznym. Lekarz usłyszał huk. Postanowił sprawdzić, co się stało. Wtedy zobaczył przygniecioną przez szafę, zakrwawioną kobietę. Ruszył jej z pomocą. Szybko pojawili się także inni pracownicy szpitala. Przez godzinę walczyli o życie pielęgniarki. Byli jednak bezsilni. 43-latka zmarła mimo reanimacji.

Sprawą zajęła się prokuratura. – Śledztwo prowadzone jest w sprawie niedopełnienia obowiązków, wynikających z zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, w wyniku czego doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci jednej z pielęgniarek szpitala w trakcie pełnionego przez nią dyżuru – powiedział Fakt24.pl Łukasz Łapczyński, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Nikomu nie postawiono zarzutów. – Postępowanie jest prowadzone w sprawie. Gromadzimy materiał dowodowy. Będą przesłuchiwane wszystkie osoby, które mogą mieć jakąś wiedzę na temat okoliczności tego zdarzenia – dodał. 

Przeprowadzono sekcję zwłok. Wynika z niej, że przyczyną śmierci pielęgniarki były obrażenia odniesione w wyniku uderzenia przez szafę.


Zobacz też:

MIN



Najnowsze wiadomości
TOP