Tragiczny finał walki o życie Mikołajka. Chłopczyk zmarł

12 Ноябрь 19:31   13 wiev


Walka o życie Mikołaja rozpoczęła się kilka miesięcy temu. – W tegoroczne Walentynki dostałam najpiękniejszy prezent świata - dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Było jak w bajce - pierwsza wizyta u lekarza, potwierdzenie ciąży i ten najpiękniejszy w życiu dźwięk - dźwięk bijącego serduszka. Podczas kolejnego badania dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli synka, a nasza 3-letnia córeczka Maja wymarzonego braciszka – napisała na portalu siepomaga.pl mama chłopca. Szczęście trwało do 1 czerwca. Tego dnia przyszli rodzice usłyszeli druzgocącą diagnozę. – Podejrzenie złożonej wady serduszka - to pierwsze słowa, które usłyszeliśmy po badaniu. Lekarz stwierdził najpierw nieprawidłowy obraz 4 jam serca, ubytek międzykomorowy ( VSD), DORV czyli dwuujściową prawą komorę oraz podejrzewa zwężenie aorty. Nie rozumiałam z tego nic, poza jednym - moje dziecko może umrzeć! Jego serce przestanie bić zaraz po narodzinach… – wspomniała kobieta. – Powiedziano nam, że Mikołaja czekają co najmniej 3 operacje i musimy być przygotowani na wszystko. Każda taka operacja jest niezwykle niebezpieczna – dodała.

Rodzice nie tracili wiary, że uda się uratować Mikołaja. Walki o życie dziecka podjąć się mieli specjaliści z kliniki w Munster w Niemczech. Koszt leczenia był jednak olbrzymi. Bliscy chłopczyka mieli półtora miesiąca na zebranie ponad 350 tysięcy złotych. W internecie ruszyła zbiórka pieniędzy na ten cel. Odzew był ogromny. Mikołaj trafił pod opiekę ekspertów. We wtorek, 10 października na facebookowym profilu „Serduszko Mikołaja potrzebuje pilnej pomocy. Uratuj je” pojawiła się informacja, że zakończyła się druga operacja dziecka. Przebiegła zgodnie z planem, zaś mały pacjent jest w stabilnym stanie.

W czwartek, 12 października z Munster napłynęła tragiczna wiadomość. Chłopczyk zmarł. – Nie ma słów, które oddadzą ten ból. Przecież tyle osób modliło się o Mikołaja, trzymało kciuki za jego serduszko, wierzyło w tę walkę... – czytamy na stronie siepomaga.pl. – Dzięki Wam chłopiec mógł przyjść na świat w Munster. Tam prof. Malec przeprowadził dwie udane operacje, jeszcze wczoraj stan Mikołajka był stabilny... Jednak w nocy się pogorszyło. Lekarze podjęli dramatyczną decyzję o kolejnej operacji, już trzeciej. Rodzice prosili o modlitwę – czytamy dalej. – Właśnie dostaliśmy informację, że nasz mały bohater powiększył grono Aniołków. Był dzielny do samego końca, mama i tata mogli wziąć go na ręce, przytulić... Dostał szansę, właśnie dzięki Wam. Jednak wada jego serduszka okazała się zbyt poważna... Prosimy, bądźcie myślami przy rodzicach i siostrze Mikołaja. Składamy najszczersze wyrazy współczucia – czytamy na stronie siepomaga.pl.


Zobacz też:

Hosp MIN



Najnowsze wiadomości
TOP