Szukam rodziców! Dramat 3,5-letniej Sandry z Siemoni!

12 Ноябрь 20:33   25 wiev


Szukam rodziców! Dramat 3,5-letniej Sandry z Siemoni!

Była zdrowym i uśmiechniętym dzieckiem, do czasu, gdy nie skrzywdzili jej dorośli. O jej tragedii usłyszeliśmy we wrześniu 2015 r. , gdy matka powierzyła ja opiece Marcie K. z Będzina. To ona wyrządziła jej potworną krzywdę. Wtedy 18-miesięczna Sandra z poważnymi obrażeniami głowy w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Zarzuty usłyszała tylko opiekunka. Za spowodowanie u dziewczynki ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi jej do 10 lat więzienia. Jej proces jeszcze się nie rozpoczął.

Po tragedii, jesienią 2015 r. cała Siemonia wraz z wójtem Bobrownik zaczęła remontować dom matki Anny J., by dziewczynka po powrocie ze szpitala miała normalne warunki. Sandra nigdy tam nie trafiła. - Wyciągnęliśmy pomocną dłoń, a finał tej bulwersującej sprawy jest szokujący dla wszystkich - mówi Arkadiusz Ziemba, wójt Bobrownik.Matka nie chciała już niepełnosprawnego dziecka, które miało się nie ruszać, nie mówić i nie widzieć. Anna J. pozbyła się też starszego braciszka Sandry, Piotrusia (6 l.), który miał więcej szczęścia. Przygarnął go biologiczny ojciec i pierwszy partner matki. Sandra jednak walczyła o każdy dzień swojej sprawności. W styczniu 2016 roku trafiła do zawodowej rodziny zastępczej w Siewierzu. -To kochana istotka, jest niepełnosprawna, ale taka pogodna. Wszystkie jej obrażenia są spowodowane pobiciem. Mimo uszkodzonenia mózgu dziewczynka codziennie robi postępy. Wszystko rozumie, jest w stanie pokazać, ale wymaga ciągłej rehabilitacji - mówią  Justyna i Marcin z zawodowej rodziny zastępczej z Siewierza.Sandrusia nie może zostać u nich na stałe, bo prawo tego zabrania. Musi znaleźć nowych rodziców. - Sandra ma uregulowaną sytuację prawną, jej matka i ojciec zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej we wrześniu 2016 r. Szukamy dla niej prawdziwej, kochającej rodziny - mówi Anna Wójcik, kier. Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Sosnowcu. - Jeśli Sandra nie znajdzie kochających rodziców trafi do domu pomocy Społecznej, dla ciężko chorych dzieci. To byłby najgorszy dla niej scenariusz!Liczymy, że za pośrednictwem naszej gazety znajdą się ludzie, którzy pokochają jasnowłosą dziewczynkę. Ktokolwiek chciałby się starać o to powinien kontaktować się z Wojewódzkim Ośrodkiem Adopcyjnym w Sosnowcu tel. 32 2668419.P.S.Matka dziecka - Anna J. Nie mieszka już w domu zrobionym na luksusowo. Pewnie jej wstyd tam powrócić. Znalazła kolejnego partnera, z którym układa sobie życie. Niebawem urodzi trzecie dziecko...... 

>>>


>>> ARA



Najnowsze wiadomości
TOP