Każdego dnia wstaje z łóżka z ogromnym bólem. Małgosia walczy o normalne życie

22 Ноябрь 20:18   9 wiev


Każdego dnia wstaje z łóżka z ogromnym bólem. Małgosia walczy o normalne życie

Małgorzata Sobczyk przed chorobą wiodła życie zwyczajnej nastolatki: spotykała się z przyjaciółkami, chodziła do kina i cieszyła się beztroskimi latami. Jedynym problemem były wciąż powracające infekcje i anginy, które stały się coraz bardziej uciążliwe. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść…

– Pewnego razu dostałam mocnego uczulenia na węzłach chłonnych i nie mogłam ruszać ani ręką ani nogą. Musiałam brać 3 antybiotyki pod rząd. Byłam zmęczona tym wszystkim i w końcu poszłam zrobić badania. Wyniki były bardzo złe. Lekarka spytała mnie nawet, jak w ogóle mogę funkcjonować. Od razu dostałam skierowanie do szpitala – wspomina Małgorzata Sobczyk w rozmowie z serwisem Fakt24.pl. Dziewczyna była badana pod każdym kątem, aż w końcu lekarze ze szpitala w Zielonej Górze postawili przerażającą diagnozę.

Dzień, który zmienił wszystko


– Byłam cała spocona, rozgrzana z nerwów. Gdy pani ordynator powiedziała, co mi dolega, zrobiło mi się bardzo słabo. Pamiętam, że oddychałam głęboko i starałam się myśleć o wszystkim, tylko nie o tym, że muszę tam być. Bałam się. Czułam się jak w sądzie czekając na wyrok. To było straszne! Było mi bardzo smutno. Wszystko, co usłyszałam, było dla mnie obce i niezrozumiałe – wyznaje nam 21-latka. U dziewczyny zdiagnozowano zespoły mielodysplastyczne z podejrzeniem ostrej białaczki.

Na szczęście Gosia mogła liczyć na wsparcie swoich najbliższych, którzy na każdym etapie jej leczenia troszczyli się o nią i starali się zadbać o jej komfort. 27 kwietnia 2015 roku dziewczyna przeszła przeszczep szpiku. Jednak problemy z jej zdrowiem nie zniknęły. Gosia boryka się z powikłaniami po przeszczepowymi, czyli tzw. „graftami” (niepożądane reakcje fizjologiczne zachodzące w organizmie).   

– Najtrudniejsze jest to, by każdego dnia wstać z łóżka z bólem i wytrwać tak cały dzień. To jest dopiero wyzwanie. Codziennie biorę 3 garstki leków, co chwilę się kremuję, wieczorem biorę zastrzyki na żyły. Przy każdym ruchu bolą mnie wszystkie stawy i ręce, jestem słaba, mam poparzoną od lamp skórę, która mi schodzi. Miejscami jest tak cienka, że przypomina papier śniadaniowy – wylicza Małgorzata Sobczyk. 21-latka cierpi także na cukrzycę posterydową. Skarży się również na problemy z wątrobą oraz sercem. Zapalenie żył i twardzina skóry nie pozwala jej normalnie się poruszać.

Leczenie i rehabilitacja są niestety bardzo kosztowne. – Brakuje mi często środków na leki, drogie kremy i rehabilitacje. Wszystko bardzo dużo kosztuje, a moich rodziców nie stać, by to opłacić – skarży się Małgosia. Aby wesprzeć dziewczynę, uruchomiono zbiórkę funduszy za pośrednictwem serwisu .  

Pomoc dla innych

Mimo swoich problemów, Gosia stara się pomagać też innym osobom, które znalazły się w podobnej sytuacji. W tym celu założyła fanpage , na którym dzieli się swoimi radami i przemyśleniami na temat przeszczepu szpiku.

– Często osoby przed przeszczepem dostają tylko kartkę z rzeczami, które mają przygotować. Na konsultacjach nie zostaje im nic wytłumaczone. Wtedy człowiek czuje się zagubiony i nie wie, co ma robić. Tak właśnie było ze mną. Dostałam kartkę i nie wiedziałam, co mnie czeka – wspomina Gosia. Dlatego 21-latka wyciąga pomocną dłoń do tych osób, które stoją przed podobnym wyzwaniem. 

Niestety, zdarzają się też osoby, które potrafią mocno zranić dziewczynę swoimi spojrzeniami, a nawet słowami. – Pamiętam, że kiedyś czekałam w przychodni i pani naśmiewała się ze mnie i mówiła, że też sobie ubierze chustkę na głowę, kupi maseczkę na twarz i będzie miała pierwszeństwo do pobierania krwi. Nie rozumiałam, dlaczego ludzie są tacy zawistni. Nie znam ich, nie robię im nic, a oni naśmiewali się ze mnie, gdy byłam łysa. Nie próbują nawet zrozumieć, dlaczego noszę chustkę i maseczkę – skarży się nam Małgorzata Sobczyk. 

O czym marzy 21-latka? – Marzę o zdrowiu. Chciałabym dostać tyle tego zdrowia, żebym mogła go dać też rodzinie i bliskim. Chciałabym pójść na basen z moją bratanicą. Chciałabym z moją miłością pojechać w góry i pochodzić, pooddychać i poczytać książkę przy kominku pijąc gorącą czekoladę. Jednym z moich marzeń jest również założenie fundacji i pomaganie osobom przed i po przeszczepie. Wiem, że świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń, ale mimo tego mam nadzieję, że moje się spełnią – dodaje Małgosia. 

Jeśli chcecie pomóc Małgosi w realizacji jej marzeń, możecie dokonać wpłaty na konto Fundacji Sedeka 93 2490 0005 0000 4600 7287 1845. Tytuł przelewu: 10787 - Grupa OPP - Małgorzata Sobczyk.    

Zobacz także:

Joanna Murawska



Najnowsze wiadomości
TOP