Szef MSZ: Stanowczo sprzeciwiamy się ingerencji Rosji w sprawy Ukrainy

17 Февраль 18:01   50 wiev


Szef MSZ: Stanowczo sprzeciwiamy się ingerencji Rosji w sprawy Ukrainy

Stanowczo sprzeciwiamy się fizycznej i ideologicznej ingerencji Rosji w sprawy ukraińskie – mówił w sobotę w Przemyślu minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz na konferencji "Europa Karpat".

Zdjęcie Jacek Czaputowicz /Darek Delamnowicz /PAP


Minister jest gościem specjalnym konferencji; swoim wystąpieniem otworzył jeden z paneli dyskusyjnych: "Przyszłość Unii Europejskiej - doświadczenia i cele narodowe".   Reklama

Podkreślił, że mieszkańcy środkowej Europy są wyczuleni na wszelkie próby ingerowania w sprawy wewnętrzne państw członkowskich i - właśnie dzięki swoim doświadczeniom - szybciej zauważają podwójne standardy ponadnarodowych instytucji i nie godzą się na ich niewłaściwie pojętą rolę - mówił szef dyplomacji.  

Dodał, że żadne decyzje dotyczące losów państw naszego regionu nie powinny być podejmowane "nad ich głowami".  

"Stanowczo zatem sprzeciwiamy się fizycznej i ideologicznej ingerencji Rosji w sprawy ukraińskie. Jednocześnie jesteśmy naturalnym sojusznikiem Ukrainy, ale też innych państw Europy Wschodniej na ich drodze do pełnej demokratyzacji. Oferujemy im naszą pomoc - niezmiennie, stale - oraz doświadczenie w tym zakresie" - zapewnił minister.   "To, co dobre dla Polski, dobre dla Europy"

Przestrzegał też, że krótkowzroczny "protekcjonizm, czy też idea, koncepcja Unii Europejskiej wielu prędkości jest jedną z tych postaw, które jeszcze w historii nigdy nigdzie nie zwyciężyły" - zaznaczył. 

Przypomniał słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który mówił, że recepta na wyzwania gospodarki europejskiej to więcej wolnego rynku w jednolitym rynku europejskim.  

Jego zdaniem, jesteśmy w komfortowej sytuacji w dyskusji o przyszłości UE, ponieważ "widzimy, że to, co dobre dla Polski, to co dobre dla państw regionu, jest jednocześnie dobre dla Europy i Unii Europejskiej".  

"Jesteśmy przekonani, że przy mądrej polityce państwowej kreatywne i pracowite społeczeństwa Europy środkowo-wschodniej mają wszelki potencjał, by zerwać z izolacją, na którą skazywali nas inni lub którą niekiedy sobie sami narzuciliśmy, ograniczając się do bycia peryferią tzw. starej Europy" - przekonywał.  

Zaznaczył jednocześnie że kluczową rolę w Unii Europejskiej powinny odgrywać suwerenne państwa narodowe.  

"Patrząc z kolei w stronę Karpat południowych, cieszy nas opublikowana niedawno przez Komisję (Europejską) strategia na rzecz Bałkanów Zachodnich zakładająca perspektywę 2025 r. jako daty ewentualnego przyjęcia do UE Serbii, Czarnogóry oraz deklarująca gotowość rozpoczęcia negocjacji z Albanią i Macedonią, a także uznanie Bośni i Hercegowiny za państwo kandydujące" - mówił szef MZ.   Kraje bałkańskie w UE?

KE przyjęła na początku lutego strategię na rzecz perspektywy rozszerzenia UE na kraje Bałkanów Zachodnich. Dokument wskazuje na wymogi, którym muszą sprostać Czarnogóra, Serbia, Macedonia, Albania, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo, aby mogły przybliżyć się do UE.  

"Liczymy, że cały region Bałkanów dołączy do Unii w komplecie w dającej się przewidzieć perspektywie" - dodał.  

W jego ocenie, aby umocnić potencjał państw, z których składa się region, konieczna jest współpraca wielowymiarowa i wielostronna. "Polska będzie dążyła do wzmocnienia działań Grupy Wyszehradzkiej, także w formule V4 plus, a więc z innymi państwami; inicjatywy Trójmorza, jako instrumentów służących bliższej integracji społeczno-gospodarczej państw w nich uczestniczących" - zapewnił.  

Jak mówił, są to naturalne formy współpracy regionalnej, które uzupełniają szersze procesy integracyjne i przyczyniają się do wzmocnienia europejskich tożsamości naszego regionu, a jednocześnie do wzmocnienia pozycji regionu w Europie.   Ocenił, że nie wystarczy zlikwidować granice administracyjne, ale "należy się przede wszystkim pozbyć granic mentalnych, wedle których Europa dzieli się na państwa pierwszej prędkości i państwa niejako drugiego biegu, na państwa centrum i na państwa peryferii" - mówił Czaputowicz. 

Podsumowując, podkreślił, że nie wyobraża sobie "unijnej przyszłości bez równoprawnej pozycji - można by rzec - karpackich członków Unii, które mimo przeciwieństw losu zawsze pozostały wierne swojej proeuropejskiej orientacji, a dziś - przywiązane do tradycji i wartości europejskich - przekładają to na praktykę" - zakończył wystąpienie szef dyplomacji.  



Najnowsze wiadomości
TOP