Ojciec Alfiego Evansa apeluje do papieża

26 Апрель 15:32   118 wiev


Ojciec Alfiego Evansa apeluje do papieża

Thomas Evans, ojciec ciężko chorego Alfiego, zaapelował w czwartek w wywiadzie dla włoskiej telewizji katolickiej do papieża Franciszka, by przyjechał do Liverpoolu. Wskazał, że chce przekonać papieża, iż niespełna dwuletni Alfie jest "zakładnikiem szpitala".

Zdjęcie Protest pod Alder Hey Children's Hospital /PAUL ELLIS /AFP


W rozmowie z telewizją włoskiego episkopatu TV 2000 Evans powiedział: "Proszę papieża, aby tu przyjechał, by zdał sobie sprawę, co się dzieje. Niech przyjedzie i zobaczy, że mój syn jest zakładnikiem szpitala"."Niesprawiedliwością jest to, czego doświadczamy" - oświadczył Evans. Podziękował Włochom za zaangażowanie, "solidarność i wsparcie" na rzecz jego dziecka, by sprowadzić je do Rzymu na diagnostykę i kurację w watykańskim szpitalu Bambino Gesu. Reklama

Odnosząc się do tego, że rząd Włoch przyznał chłopcu w trybie pilnym włoskie obywatelstwo, Evans oświadczył: "Alfie jest częścią włoskiej rodziny, jest częścią Włoch".

W wypowiedzi dla włoskiej telewizji podkreślił jednocześnie: "Nie poddajemy się, działamy dalej". "Poznaliśmy nadzwyczajne osoby. Papież jest blisko z nami. Robimy wszystko, co możliwe dla naszego syna, w imię Boże - dodał Evans. - Będziemy dalej walczyć otrzymując coraz więcej sił od narodu włoskiego; od rządu, od ministrów, którzy zaangażowali się w naszą sprawę".

Rodzice ciężko chorego neurologicznie Alfiego, przebywającego w szpitalu w Liverpoolu, zdecydowali o podjęciu kroków, by przewieźć go do domu. W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił ich odwołanie dotyczące prośby o wyrażenie zgody na przewiezienie chłopca do szpitala Bambino Gesu.

We wtorek Wysoki Trybunał odrzucił wniosek o wyrażenie zgody na przewiezienie chłopca do Włoch, przychylając się do opinii lekarzy, że doszło do nieodwracalnych zmian w mózgu, które pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie leży w jego najlepiej pojętym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka".

Jednocześnie sędzia Anthony Hayden podkreślił, że Alfie "powinien otrzymać opiekę w ostatnich dniach czy godzinach, jakkolwiek długo to będzie trwało, w hospicjum, w domu lub na szpitalnym oddziale", prosząc zespół medyczny szpitala o to, aby "kreatywnie i ambitnie, nawet jeśli to daremna nadzieja, rozpatrzył wszystkie opcje".

Według upublicznionego zapisu wyroku we wcześniejszej sprawie z lutego br. opinię szpitala poparli także powołani na biegłych niezależni lekarze, w tym ci, którzy zostali skonsultowani na wniosek rodziców dziecka. Jak wskazywano, w wyniku choroby doszło do nieodwracalnych i "katastrofalnych" zmian w mózgu, które wykluczają nie tylko powrót do zdrowia, ale jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia.

Alfie przebywa w szpitalu dziecięcym Alder Hey w Liverpoolu od grudnia 2016 roku. Cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną.



Najnowsze wiadomości
TOP