Przeżyli 10 dni w buszu. Pomógł im Bear Grylls

13 Ноябрь 11:53   20 wiev


Przeżyli 10 dni w buszu. Pomógł im Bear Grylls

40-letnia Michelle Pittman i 9-letni Dylan mieszkają w Singleton Heights w Nowej Południowej Walii. 2 października wybrali się na kilkugodzinną wyprawę po buszu. Do domu już jednak nie wrócili. Zabłądzili w regionie Hunter Valley. Ich bliscy zawiadomili policję. Rozpoczęły się poszukiwania Australijczyków. W akcji uczestniczyli funkcjonariusze, ratownicy medyczni i strażnicy leśni. W poniedziałek, 9 października odnaleziono samochód Michelle Pittman. Po kobiecie i jej synu nie było jednak śladu.

Po 10 dniach od zaginięcia chłopca i jego matkę w końcu udało się odnaleźć. Dostrzeżono ich w Parku Narodowym Mount Royal. Byli odwodnieni i pogryzieni przez owady. Szli w butach z trzciny. – Byli w dobrym stanie, choć głodni. Nic poważnego im się nie stało – poinformowała Joanne Schultz z policji. Jak podali mundurowi, Michelle Pittman i Dylan mieli szczęście, że przeżyli w buszu. Okazało się, że w przetrwaniu w dziczy pomógł im program Beara Gryllsa, który wcześniej zdarzało im się oglądać. Zapamiętali wskazówki, jakie udzielał w telewizji znany, brytyjski ekspert od survivalu. – Zlizywali rosę z liści, by się nawodnić – powiedział Rob Post ze służb w Hunter Valley. Obwiązywali też drzewa trawą, by nie krążyć w kółko i wiedzieć, w którym miejscu już byli. – To niesamowite, że dali sobie radę. Bear Grylls może być dumny – dodał Post.

Matka i syn trafili do szpitala. Kobieta wspomniała, że w buszu czekało na nich wiele niebezpieczeństw. Musieli uważać na węże i pająki. Szczęśliwie ani 40-latce, ani jej dziecku nie stała się krzywda. – Organizm ludzki potrafi dostosować się do ekstremalnych sytuacji – tłumaczył jeden z ratowników.


Zobacz też:

MIN, Daily Mail



Najnowsze wiadomości
TOP